Czwartek • 09 • 09 • 2010
|
0 84 / 688-04-32 |
Ostatnio komentowane ArtykułyAktualnosci |
Wiadomość
Powiat
Porażka Szóstki w Krakowie na zakończenie rundy zasadniczejNa krakowską nutęArtykuł z numeru 5 (354) NOWej strona 23
Odsłon: 799
Nie udało się siatkarkom Szóstki podtrzymać zwycięskiej passy i zakończyć sezon zasadniczy wygraną. „Słodkie studentki” tym razem okazały się mocniejsze, wygrywając po pięknym i emocjonującym meczu w tie-breaku.
Przedostatnia kolejka rundy zasadniczej dla siatkarek Szóstki była ostatnią po rozegranym tydzień wcześniej awansem meczu z Maratonem Krzeszowice. Wyjazdowe spotkanie ze Skawą w Krakowie było dla naszych siatkarek meczem o „pietruszkę”, bo już wcześniej zapewniły sobie awans do fazy play-off, a mało prawdopodobne się wydawało by w dwóch ostatnich spotkaniach Łańcut mógł stracić punkty z Maratonem czy z Siarką, co przy ewentualnej wygranej w Krakowie dałoby im pierwsze miejsce. O ile dwa pierwsze miejsca są już zaklepane, to o dwa następne toczy się zacięta rywalizacja. Wszystko wskazuje na to, że trzecie miejsce zajmie Dalin i to on będzie rywalem Szóstki w fazie play-off. O ostatnie premiowane miejsca zapowiada się więc walka do samego końca.Po pracowitym ubiegłym tygodniu, trener Paweł Wrzeszcz dał swoim podopiecznym kilka dni odpoczynku. Na wyjazd do Krakowa zabrał najmocniejszą ekipę. Jak mocny i niewygodny jest to rywal mogliśmy się przekonać w meczu pierwszej rundy, gdzie krakowianki postawiły trudne warunki i po zaciętej grze przegrały 3:1. Piątkową konfrontację Szóstka rozpoczęła w składzie: Wilk, Kundera, Beda, Niemiec, Maisiayonak, Bartuzi oraz Peret (libero). Na zmiany wchodziły Sylwia Rapa za Aleksandrę Niemiec oraz Magdalena Cieplak za Agatę Bartuzi. Z powodu kontuzji nie wystąpiła Joanna Paluch. Gospodynie do tego meczu przystąpiły bardzo skoncentrowane. Bardzo im zależało na wygraniu tego meczu i przedłużeniu szansy na zakwalifikowanie się do finałowej czwórki. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, że w szeregach krakowianek grała była rozgrywająca Szóstki Anna Kowalik. Jednak pojedynek lepiej zaczęły siatkarki Szóstki, prowadząc po kilku pierwszych piłkach (1:3, 3:5). To były miłe złego początki. Po fatalnej serii, czego powodem było złe przyjęcie gospodynie zdobyły 6 punktów pod rząd (9:5). Nasze siatkarki w żaden sposób nie mogły sobie poradzić z bardzo dobrą zagrywką Katarzyny Sarlej, więc rywalki odjechały na 19:12 i teoretycznie miały seta w kieszeni. Mogły mieć, gdyby nie doskonała postawa Joanny Bedy. Zrobiła to co jest jej domeną. Znakomitą zagrywką rozbiła szyki krakowianek, zaliczając sześć asów! Co jest nie lada wyczynem. Do tego dwa skuteczne ataki z kontry dorzuciła Daria Kundera i biłgorajanki objęły prowadzenie. Następne akcje to walka punkt za punkt do stanu po 28. Wilk i Kundera blokiem dają prowadzenie. W ostatniej akcji mylą się rywalki, atakując w aut. Huśtawkę nastrojów zafundowały obydwie drużyny, mimo tego na szczególne wyróżnienie zasłużyły Daria Kundera za 100 procentową skuteczność w ataku oraz Asia Beda, wiadomo za co. Drugą odsłonę lepiej zaczęły akademiczki. Na początku uzyskały dwupunktową przewagę, którą utrzymywały do połowy seta. W naszych szeregach znów szwankowało przyjęcie, a w ataku pogubiła się Kira Maisiayonak. Jednak przeciwniczki też popełniały błędy co pozwoliło siatkarkom Szóstki wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Scenariusz końcowy tego seta identyczny jak poprzedniego, zacięta walka i czyhanie na błąd rywala, który niestety popełniła w ostatniej akcji nasza nowa atakująca próbując kiwać Annę Kowalik, ta jednak nie dała się oszukać skutecznie blokując. W trzeciej partii poprawiła się gra w obronie, kontry były skuteczniejsze i lepiej funkcjonował blok. Udało się wyeliminować grę środkiem rywalek, więc gospodynie zaczęły popełniać więcej błędów. Wygrana do 21 nie podlegała dyskusji. Od początku czwartego seta akademiczki imponowały skuteczną zagrywką, którą zapoczątkowała Anna Kowalik. Do tego doszła bardzo dobra gra w obronie libero Edyty Małuseckiej i co ciekawe, mierzącej 190 cm wzrostu środkowej Magdaleny Hawryły. Nieskończone ataki z naszej strony, krakowianki skutecznie kontrowały. To pozwoliło im uzyskać kilkupunktową przewagę i kontrolować przebieg gry do końca seta. Zapowiadało się dobrze w tie-breaku (0:2, 2:4), ale później już było tylko gorzej (5:5, 10:7). Ta przewaga utrzymała się do końca. Skutecznym atakiem mecz zakończyła leworęczna Katarzyna Madejska. - W pierwszych dwóch setach mecz był zacięty i wyrównany, stojący na bardzo wysokim poziomie. W następnych poziom się obniżył, drużyny popełniały więcej błędów. Rywalki zagrały bardzo ambitnie, walcząc o każdy punkt. Szczególnie we znaki dały się nam środkowe, oraz leworęczna Katarzyna Madejska. Znakomicie w obronie zagrała libero Edyta Małusecka, która broniła nieprawdopodobne piłki. W mojej drużynie na szczególne wyróżnienie zasłużyły Daria Kundera za 100 procentową skuteczność w ataku, oraz Joanna Beda, która zdobyła 15 punktów zagrywką. Dobrze radziła sobie w atakach kombinacyjnych Kira. Słabe, zbyt schematyczne było rozegranie, granie zwłaszcza lewym skrzydłem – mało produktywne. Słabo zagrała Ola Niemiec, która miała niedokładne przyjęcie i mało kończyła ataków. W przyjęciu i obronie nie radziła sobie Paulina Peret. Zupełnie nie radziła sobie Agata Bartuzi w każdym elemencie gry. Mamy miesiąc do play-offów, musimy więc popracować nad mankamentami w naszej grze – podsumował spotkanie trener Paweł Wrzeszcz. Trudno wskazać przyczynę słabszej postawy niektórych zawodniczek. Na uwagę zasługuje postawa Asi Bedy, która pomimo bólu kolana zagrała świetne zawody, pokazała że zależy jej na grze i wyniku. Prawdziwe oblicze wojowniczki. Gdyby tak wszystkie, wtedy nie musielibyśmy się martwić o wynik. W czwartek Szóstka rozegra sparing w Ostrowcu Świętokrzyskim z pierwszoligowym AZS KSZO, a w sobotę i niedzielę juniorki zagrają w Finałach Mistrzostw Województwa w Tomaszowie Lubelskim. Wyniki XVII kolejki: Skawa – Szóstka 3:2 (28:30, 28:26, 21:25, 25:22, 15:12), Siarka – Andrychów 3:1(25:8, 25:16, 23:25, 25:16), Maraton – Łańcut 0:3 (14:25, 19:25, 16:25), Wisła – Dalin 0:3 (19:25, 16:25, 21:25), Karpaty – Poprad 3:0 (25:19, 25:20, 25:20). 1. MKS Łańcut 17 46 50:13 2. Szóstka 18 46 49:20 3. Dalin 17 33 41:26 4. Siarka 17 27 33:29 5. AZS UE Skawa 17 27 36:33 6. MKS Andrychów 17 26 35:33 7. Karpaty 17 25 31:33 8. Wisła 17 17 24:38 9. Maraton 17 9 18:45 10. Poprad 17 2 7:51 Ostatnia kolejka rundy zasadniczej rozegrana zostanie7 lutego, w której zmierzą się: MKS Andrychów – Karpaty, MKS Łańcut – Siarka, Dalin – Skawa, Poprad – Wisła. GR
Tagi: mecz siatkówki porażka szóstki sezon zasadniczy siatkarki szóstki siatkówka w biłgoraju szóstka biłgoraj
Komentarze (0)brak komentarzyPodobne artykuły
Artykuły numeru: 5 (354)
|
| NOWa Gazeta Biłgorajska © 2010, wykonanie eball | tel./fax (084) 688-04-32, e-mail: nowa@gazetabilgoraj.pl |